CZAS NA WROCŁAW BEZ OBWODÓW ŁOWIECKICH!

25 lutego 2025 roku na posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Klimatu i Zrównoważonego Rady Miejskiej Wrocławia odbyła się z inicjatywy Radnego Robert Suligowski z Zieloni dyskusja na temat wyłączenia obszaru Wrocławia z obwodów łowieckich. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele i przedstawicielki myśliwych, organizacji prozwierzęcych, rad osiedli, a także urzędnicy oraz mieszkańcy i mieszkanki Wrocławia. Na posiedzeniu byli obecni również Maciej Słobodzian i Tomasz Duda z Zieloni Wrocław.

– We Wrocławiu, jako jedynej aglomeracji w Polsce, udało się w procesie wzajemnych rozmów doprowadzić do osiągnięcia kompromisu między leśnikami, społecznikami i samorządami w sprawie wyznaczenia lasów społecznych. Począwszy od tego posiedzenia komisji Rady Miejskiej Wrocławia, chcielibyśmy powtórzyć taki sam proces z myśliwymi w sprawie przyszłości obwodów łowieckich we Wrocławiu. W blisko milionowym mieście jak Wrocław, myśliwi muszą dostosować się do dominującej wrażliwości społecznej, która oczekuje zmian w tej sprawie. Osobiście, uważam, że obwody łowieckie we Wrocławiu nie są nam potrzebne, jako samorząd posiadamy narzędzia, aby samemu poradzić sobie z konfliktami z dzikimi zwierzętami – mówił Radny Robert Suligowski z Zieloni, Koalicja Obywatelska.

W czasie dyskusji przedstawicielki i przedstawiciele rad osiedli, mieszkańców i mieszkanek oraz organizacji prozwierzęcych, jasno wskazywali na to, że dość powszechne jest subiektywne poczucie zagrożenia ze względu na odbywające się w danej okolicy polowania, w szczególności indywidualne, które nie są podawane do wiadomości. Sytuacja ta dotyczy w szczególności Doliny Widawy oraz osiedla Osobowice-Rędziny, ale konflikty istnieją także na osiedlu Leśnica w okolicach Nowych Żernik, szpitala na Fieldorfa czy Lasu Stabłowickiego, ale też w projektowanym Zielonym Klinie Południa Wrocławia.

Myśliwi niestety okazali bardzo nieprzejednaną postawę, podkreślając, że wszystkie działania, które podejmują, są zgodne z prawem łowieckim oraz podkreślali, że bez nich Wrocław nie poradzi sobie z dzikimi zwierzętami i szkodami przez nie wyrządzanymi. Myśliwi w deklaratywny sposób podkreślili otwartość na współpracę w informowaniu o polowaniach, lecz jak wynikało z informacji przedstawionych przez rady osiedli, praktyka tej współpracy jest daleka od deklarowanego ideału.

– To nie jest tak, że Świat się zawali, jak we Wrocławiu nie będzie obwodów łowieckich. Po pierwsze, prawo łowieckie jasno reguluje kwestie odszkodowań za szkody łowieckie, w przypadku terenów wyłączonych z obwodów łowieckich, gdzie odszkodowania są wypłacane z tego samego źródła, czyli budżetu państwa. Po drugie, Wrocław dopiero co rozstrzygnął przetarg na przedłużenie działania tzw. “łowczego miejskiego”, czyli całodobowego pogotowia interwencyjnego ds. dzikich zwierząt oraz zapewnianie ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt dla zwierząt pochodzących z terenu miasta. Wrocław regularnie informuje mieszkańców i mieszkanki jak się zachowywać w styczności z dzikimi zwierzętami, do kogo zgłaszać problemy. Ulotki w tej sprawie do dziś leżą w większości siedzib rad osiedli, w tym tych śródmiejskich, gdzie spotkanie z dzikim zwierzęciem jest mało prawdopodobne – mówił Współprzewodniczący Zieloni Wrocław Maciej Słobodzian.

Jako Zieloni mamy jasny cel: likwidacja obwodów łowieckich we Wrocławiu. Stoimy na twardym stanowisku, że bezpieczeństwo mieszkańców i mieszkanek oraz ich pupili, korzystających codziennie w celach rekreacyjnych z terenów przyrodniczych Wrocławia, jest najważniejsze. Jesteśmy zdania, że Gmina Wrocław poradzi sobie własnymi siłami z ograniczaniem uciążliwości związanych z dzikimi zwierzętami bytującymi na terenie Wrocławia.

Wczorajsze posiedzenie komisji jest pierwszym krokiem w zapewne długiej drodze do osiągnięcia powyższego celu. Jesteśmy jednak przekonani, że w krótkiej perspektywie czasu uda nam się doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa blisko 120 tysięcy mieszkanek i mieszkańców Wrocławia, żyjących przy i korzystających codziennie z terenów, na których dobywają się polowania.

Na koniec chcielibyśmy podziękować Przewodniczącemu Komisji Ochrony Środowiska, Klimatu i Zrównoważonego Rady Miejskiej Wrocławia Robert maślak z Lewica za zwołanie posiedzenia na ten temat oraz jego bardzo dobre prowadzenie.